Normalnie... scięło mnie:D Umarłam i znalazłam się w niebie????? Nie wiedziałam, że ideały istnieją... i nic sobie nie wkręcam:O Niech mnie ktoś obudzi z tego snu, bo nie wierzę!!!! Mój koziorożcowy umysł nie ogarnia tego:O
A tu znów do roboty...
Jutro (chyba) druga randka... będzie gotował obiadek dla mnie:D Nie wiem, czy plan wypali, ale mam nadzieję, że tak.
Do tego facet ma analityczny umysł, czyli połączenie idealne...
HE BLOWS MY MIND!!!! naprawdę, nie mogę lepszego określenia znaleźć i to po polsku... Ideał...:o
PS wieczorową porą: nareszcie znalazłam wadę!!!:p Nie zawsze odpisuje na smsy. Wiec, że haruje jak wół i jest zalatany, ale wiecie jak jest...;) No i ciutek muszę się schłodzić, bo mu za łatwo ze mną idzie, a tygrysy przecież lubią polować... nawet na smoki (bo on jest zodiakalnym tygrysem, a ja smokiem - związek idealny wg Chinoli...:D). Zawsze mogę odlecieć przecież, jeśli mi się coś nie spodoba, no nie?;)
W pracy przełączyłam się na slow mode i tak już mi zostało:D Pomimo pokacowej aury i zmęczenia, poszłam do gymu i odrobiłam cały workout, który miałam do zrobienia:)
Acha, już wiem, że pojadę do Kerry (z nim, no przecież że nie z nikim innym), że dostanę photoshopa cs3 (wszechstronny facet - projekty robi i inne takie, a w zasadzie jest muzykiem i inżynierem dźwięku), że on chciałby sobie zwiedzić PL.... hmm... bilety na prom wciąż nie zabookowane, bo jeszcze nie istnieją, więc szansę ma sporą pojechać ze mną na święta. Wszyscy byliby zachwyceni, szwagier normalnie pokochałby go od razu, o moim tacie nie wspominając, a p.Ula też zachwyciłaby się gościem zapewne....
A teraz trochę fizolstwa: C. przypomina mi trochę Davida Duchovnego, jest wysoki jak cholera (ma jakieś 2 metry dobre), ma aksamitne brązowe spojrzenie;) i jest fajnym facetem po prostu...;)
Idę się chłodzić... cool as ice...;p
komentarze (7) | dodaj komentarz